Katecheza 8 sierpnia 2021

Katecheza 8 sierpnia 2021 r.

Dlaczego zgorszenie jest grzechem przeciwko V przykazaniu Dekalogu.

 

            Rozważając treść piątego przykazania „Nie zabijaj” dość łatwo przychodzi nam wyciągać wnioski, że grzechem przeciwko niemu jest wszystko co niszczy ludzkie życie i zdrowie. Zapominamy jednak, że człowiek składa się z ciała i duszy, stąd można go pozbawić nie tylko życia cielesnego, ale także można zabić w nim życie duchowe. Nie chodzi tutaj o unicestwienie ludzkiej duszy, bo ta z natury jest nieśmiertelna. W teologii mówiąc o śmierci duchowej mamy na myśli zabicie Bożego życia w człowieku, które dokonuje się poprzez popełnienie grzechu ciężkiego, słusznie nazywanego śmiertelnym. Każdy, kto znajduje się w stanie śmierci duchowej, utracił przez grzech łaskę uświęcającą i w ten sposób otworzył się na wieczne potępienie. Sam Pan Jezus przestrzegał przed trwaniem w tym stanie: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Mt 10,28) – ostrzega Zbawiciel. Zabicie w człowieku życia Bożego jest nieporównywalnie gorszym stanem dla niego niż pozbawianie go życia cielesnego. Trwanie w tym stanie prowadzi bowiem do wiecznego potępienia, a to najgorszy los jaki może spotkać człowieka. Grzechem przeciwko piątemu przykazaniu Dekalogu jest więc nie tylko pozbawienie osoby ludzkiej życia doczesnego. Jest nim także to wszystko co prowadzi do zabicia życia Bożego w duszy ludzkiej. Jednym z najgorszych grzechów prowadzących do śmierci duchowej jest zgorszenie.

            Katechizm Kościoła Katolickiego tak je definiuje: „Zgorszenie jest postawą lub zachowaniem, które prowadzi drugiego człowieka do popełnienia zła. Ten, kto dopuszcza się zgorszenia, staje się kusicielem swego bliźniego. Narusza cnotę i prawość; może doprowadzić swego brata do śmierci duchowej. Zgorszenie jest poważnym wykroczeniem, jeśli uczynkiem lub zaniedbaniem dobrowolnie doprowadza drugiego człowieka do poważnego wykroczenia” (KKK 2284). Pan Jezus wypowiada surowe słowa ostrzeżenia pod adresem gorszycieli: „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mt 18,6). Przez złe postępowanie człowiek może zniszczyć łaskę uświęcającą w sobie, ale niestety może również doprowadzić do tego, że ktoś inny przez to zabije Boże życie w sobie. Jeśli moja postawa prowadzi do zabicia wiary w drugim i do utraty przez niego daru życia wiecznego staję się gorszycielem.

Katechizm Kościoła Katolickiego podkreśla, że: „zgorszenie jest szczególnie ciężkie, gdy szerzą je ci, którzy, z natury bądź z racji pełnionych funkcji, zobowiązani są uczyć i wychowywać innych. Takie zgorszenie Jezus zarzuca uczonym w Piśmie i faryzeuszom, porównując ich do wilków przebranych za owce (por. Mt 7,15)” (KKK 2285). Najczęściej gorszycielami stają się rodzice wobec swoich dzieci. Oto prosty przykład: Jeśli któryś z rodziców z lenistwa zaniedbuje obowiązek uczestnictwa w niedzielnej mszy św. to nie tylko popełnia osobisty grzech zaniedbania, ale w ten sposób uczy swoje dzieci, że Eucharystia nie jest niczym ważnym i można ją lekceważyć. Prowadzi to obojętności dziecka wobec mszy świętej, co ostatecznie prowadzi do zaniku jego wiary. Rodzic w ten sposób zabija w dziecku wiarę. Staje się gorszycielem dla niego. Spróbujmy sobie uświadomić jak poważny jest to grzech i starajmy się go unikać za wszelką cenę.