Błogosławiony Wincenty Kadłubek przykład skromności
We współczesnym świecie mówienie o skromności jest tematem tabu. Często niestety kojarzy się to słowo ze słabością, nieśmiałością i brakiem przebicia w tłumie ludzi. Psychologowie zastanawiają się czy skromność jest bardziej wadą czy zaletą? Niektórzy uważają, że to zaleta a swoje racje motywują tym, że kojarzy się ona z pokorą i usłużnością, cnotami tak bardzo poszukiwanymi we współczesnym świecie. Są jednak tacy, którzy traktują ją jako wadę, związaną z naiwnością i łatwowiernością.
Autor Księgi Mądrości Syracha zachęca nas:: „Im większy jesteś, tym bardziej się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana” (Syr 3,18).Św. Paweł zaś nalega „dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia: tę samą miłość i wspólnego ducha, pragnąc tylko jednego, a niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie” (Flp 2,2-3). Cnota skromności związana jest z właściwą oceną siebie samego. Często mamy fałszywy obraz siebie, ponieważ w naszym życiu kierujemy się pychą. Uważamy się za lepszych od innych. Stąd często przyczyną braku skromności w naszym życiu jest uleganie grzechowi pychy i fałszywy obraz siebie samego. Przykładem skromności i pokory jest bez wątpienia błogosławiony Wincenty Kadłubek.
Patrząc po ludzku miał prawo czuć się wielkim i wybitnym. Był człowiekiem bardzo wykształconym. Najpierw skończył szkołę w Stopnicy, a następnie szkołę katedralną w Krakowie, a dalej kształcił się na uniwersytecie w Paryżu. Do kraju powrócił z tytułem magistra, co było rzadkością w tamtej epoce. Wincenty, jako człowiek uczony, związany był z dworem Kazimierza Sprawiedliwego, na którym najprawdopodobniej pełnił posługę kapelana i pracownika książęcej kancelarii. W końcu został wybrany na zaszczytną funkcję biskupa krakowskiego, którą pełnił przez 10 lat. Jako biskup zawsze podpisywał się skromnie – „niegodny sługa Kościoła”. Przeprowadził wiele reform w Kościele nad Wisłą. Postrzegany jako dobry biskup – Kadłubek jednak złożył urząd. Pragnął bowiem poświęcić się wyłącznie Bogu w jak największym uniżeniu. Pieszo jako pokutnik udał się klasztoru Cystersów w Jędrzejowie. Tam zgodnie z zasadą „Bogu wszystko, sobie nic” rozdał majątek rodowy. Opuścił biskupi i książęcy dwór, po to by żyć według ascetycznych reguł zakonnych. Jako nowicjusz służył ubogim, pomagał w kuchni i jak wspomina jedno ze świadectw historycznych „najlichsze wykonywał posługi”. Zmarł 8 marca 1223 roku wyniszczony postami i praktykami pokutnymi. Całe jego życie przesiąknięte było skromnością. Możemy powiedzieć, że Wincenty doskonale zrozumiał słowa św. Pawła skierowane do mieszkańców Koryntu: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał?” (1 Kor 4,7).