Katecheza 19 lutego 2023

Co znaczy, że Kościół jest powszechny?

 

W niedzielnym uroczystym wyznaniu wiary wypowiadamy słowa, że wierzymy w Kościół, który jest powszechny. Warto wyjaśnić na początek, że słowo powszechny znaczy to samo, co katolicki. Greckie słowo katolikos oznacza dosłownie powszechny. Jak należy zatem rozumieć słowa, że Kościół jest katolicki czyli powszechny? Najogólniej mówiąc oznacza to, że Kościół jest otwarty na każdego człowieka, że w nim jest miejsce dla wszystkich. Ewangelia jest jedyną Księgą na świecie, która może być odczytana i zrozumiana w każdym zakątku naszego globu. Nie ma drugiej takiej Księgi. Posiada ona jakąś tajemnicę dotarcia do serca każdego człowieka. Ewangelię potrafi rozumieć Japończyk i Arab, Chińczyk i Hindus, mieszkaniec Afryki i Eskimos. Ta sama Ewangelia jest równie dobrze rozumiana na przestrzeni wieków, od I aż po nasz XXI wiek. Można więc powiedzieć, że jest powszechna. Wystarczy przeczytać przypowieść o miłosiernym Samarytaninie albo dobrym pasterzu, aby bez względu na przynależność do narodu i kultury ten, kto ma dobrą wolę, został oczarowany zawartą w nich prawdą. Ewangelia jest powszechna, trafia do każdego serca. I to jest pierwszy istotny element w odkrywaniu powszechności Kościoła, który na Ewangelii jest zbudowany i Ewangelię głosi.

Drugi element powszechności Kościoła oznacza, że jest on dla każdego człowieka, zarówno dla biednego i bogatego, dla głodnego i sytego, dla ludzi chorych i zdrowych, dla młodych i w podeszłych latach, dla dziecka urodzonego i nienarodzonego, dla grzesznika i świętego, dla zbrodniarza, który ma na sumieniu miliony ludzkich istnień, i dla niewinnego. Na tym polega powszechność. Nie ma na świecie drugiej instytucji, która by tak powszechnie, czyli tak szeroko otwarła ramiona na przyjęcie każdego człowieka. W Królestwie Bożym jest miejsce dla każdego.

Tu na ziemi takim znakiem powszechności Kościoła jest prawo do Eucharystii. Każdy człowiek, o ile chce, może podejść i otrzymać ten największy skarb – Komunię świętą. Oczywiście musi być odpowiednio do przyjęcia tego sakramentu usposobiony. Tu nie liczą się jednak żadne przywileje, ani hierarchia społeczna, ani przynależność narodowościowa, dosłownie nic, tu każdy duchowo usposobiony ma prawo przyjść i zabrać to, co w Kościele jest najcenniejsze, samego Chrystusa, będącego pod postacią chleba.