Katecheza 8 stycznia 2023

Katecheza 8 stycznia 2023 r.

Kiedy nasza modlitwa może podobać się Bogu?

 

            Najczęściej nasze modlitwy mają charakter prośby do Boga. Modlimy się w różnych intencjach: o zdrowie, o pomyślne zdanie egzaminu, o wyjście z kłopotów finansowych, o pomyślność i błogosławieństwo w różnych decyzjach. Prosząc Boga w różnych sprawach możemy ulec pokusie, która pozwala nam traktować Go jako tego, który ma spełniać nasze życzenia. Wygląda to tak, że my mamy gotowy plan na wszystko, a On, wykorzystując swoją wszechmoc, ma tylko spełnić to co myśmy wymyślili. Zapominamy o tym, że Bóg wie lepiej co dla nas jest dobre i kiedy nam to dać. Kiedy nasze modlitwy nie od razu zostają wysłuchane, albo nie ma odpowiedzi na nie tak jak sobie tego życzymy, to potrafimy się nawet na Boga obrazić.

Modlitwa nie jest po to, aby zmienić Boga i Jego wolę, ale aby człowiek ulegał zmianie na lepsze. Modlę się po to, abym to ja wyszedł inny po niej, aby to moje myślenie uległo zmianie, abym bardziej pragnął tego, czego pragnie Bóg, i nie chciał tego, czego On nie chce. Modlitwa mnie zmienia i otwiera na Boże działanie we mnie, na otrzymanie łaski, którą Bóg chciał mnie obdarzyć, na przyjęcie i pełnienie Jego woli. 

Modlitwa również zmienia tych, za których się modlimy. Jesteśmy tajemniczo ze sobą połączeni, jakby jedną nierozerwalną nicią. Moja modlitwa służy zmianie, otwarciu w wolności drugiego na działanie Boga, które względem Niego zamierza. Bóg zawsze pozostaje wolny w swoim działaniu, zawsze to działanie jest Jego inicjatywą i Jego pragnieniem. Modlę się prośbą, aby stanąć wobec Niego w całkowitej zależności, aby uznać, że jestem żebrakiem, który sam z siebie nic nie ma i wszystko musi otrzymać od Boga, aby wylać wobec Niego swoje serce, tak jak małe dziecko nie zachowuje żadnych tajemnic wobec kochającego Ojca. Po prostu wiem, że Ojciec chce ode mnie usłyszeć o moich najgłębszych marzeniach, mimo że doskonale wie, co dla mnie jest najlepsze. On tylko kocha i choć to ja powinienem być całkowicie dla Niego, to w rzeczywistości się okazuje, że On jest dla nas. Nie musimy Go przekonywać do tego, aby okazywał miłość swoim dzieciom. Przyjęcie takiej postawy na modlitwie sprawia, że ta staje się miła Bogu.