Katecheza 2 października 2022

Jak należy rozumieć prośbę „Nie wódź nas na pokuszenie”?

Aktualnie w polskim tłumaczeniu szósta prośba w modlitwie „Ojcze nasz” brzmi: Nie wódź nas na pokuszenie. Ten przekład może budzić trudności w zrozumieniu, polegające na tym, że Bóg zostaje ukazany jako Ten, który kusi człowieka. W tekstach Ewangelii tym, który kusi jest zawsze szatan (diabeł). Bóg więc nie może człowieka kusić do złego. W Liście Jakuba czytamy: „Kto doznaje pokusy, niech nie mówi: «Bóg mnie kusi». Bóg bowiem ani nie podlega pokusie do zła, ani też nikogo nie kusi” (Jk 1,13). Jak więc należy rozumieć tę prośbę?

Ewangelia według św. Mateusza, która zawiera treść Modlitwy Pańskiej, powstała w języku greckim. Ewangelista użył w oryginale słowa „peirasmos”, które jest bardzo trudne do przetłumaczenia. Większość przekładów Biblii w języku polskim tłumaczy to słowo jako pokusa albo pokuszenie. Jednak ma ono wiele znaczeń, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. W sensie pozytywnym może oznaczać próbę, działanie Boże lub sytuację dopuszczoną przez Niego, mającą na celu jakieś dobro, wypróbowanie czyjejś wierności, uczciwości, stałości, wiary czy świętości. W sensie negatywnym wskazuje na bodziec do grzechu, którego autorem jest szatan lub też na skłonności do złego wynikające z natury człowieka skażonej grzechem pierworodnym: nieuporządkowane pragnienia, pożądanie, bunt przeciwko Bogu, odchodzenie od wiary i świętości. A więc słowo to może wskazywać zarówno na próbę, jak i na pokusę, co nie zawsze jest ze sobą tożsame.

W tym kontekście warto jeszcze raz przywołać słowa z Listu świętego Jakuba: „Kto doznaje pokusy, niech nie mówi: «Bóg mnie kusi». Bóg bowiem ani nie podlega pokusie do zła, ani też nikogo nie kusi” (Jk 1,13). Bóg nigdy nie jest autorem zła lub pokus prowadzących do grzechu w życiu człowieka. Niekiedy jednak dopuszcza On próby i doświadczenia, które mają prowadzić do rozwoju duchowego człowieka. W takiej sytuacji znalazł się Abraham, który z polecania Boga miał na wzgórzu Moria złożyć swojego syna Izaaka w ofierze. Wyszedł on zwycięsko z tej próby, a dzięki temu jego wiara i zaufanie do Boga bardzo się pogłębiły. Święty Paweł pomaga w zrozumieniu takiej sytuacji. Mówi, że gdy pojawia się w życiu człowieka próba, doświadczenie, to Bóg dopuszcza je tylko wówczas, gdy człowiek potrafi je znieść. To znaczy, że nie dopuszcza na człowieka ciężaru, krzyża, którego człowiek nie potrafiłby unieść. Co więcej, gdy pojawia się ta próba, Bóg podpowiada człowiekowi, jak tę próbę przejść, jak

            W szóstej prośbie Modlitwy Pańskiej: i nie wódź nas na pokuszenie, modlimy się o kilka rzeczy. Prosimy Pana Boga, aby oddalał od nas zło i pokusy. Gdy jednak te pokusy pojawiają się w naszym życiu, prosimy o to, aby Bóg pomógł nam je zwyciężać i nie wchodzić na drogę prowadzącą do grzechu. W katechizmie dla młodych „Youcat” zostało to przedstawione w następujący sposób: Jezus, który sam był kuszony, wie, że my, ludzie, jesteśmy słabi, mamy za mało własnej siły, by przeciwstawić się Złu. W tej prośbie w modlitwie „Ojcze nasz” Jezus uczy nas, żebyśmy ufali w Boże wsparcie w godzinie próby. Gdy w życiu człowieka pojawia się próba bądź doświadczenie, są one bardzo często czymś trudnym, niezrozumiałym dla człowieka. I nie można się temu dziwić. Za to można prosić Pana Boga, aby pomagał przyjąć, zrozumieć, dał siły do przejścia tego, co jest trudne, a co człowieka może spotkać.